silnik jednosuwowy

Cucinissima

Temat: Powstał silnik 5-suwowy!

Szkoda że świat "zapomniał" o silniku "Sztelzera" (nie pamiętam jak się pisze to nazwisko). W skrócie silnik jednosuwowy, o bardzo prostej konstrukcji i dodatkowo z możliwoscią zmiany stopnia sprężania. Za dobry był chyba i zaginął w otchłani zapomnienia.
To był silnik dwusuwowy... dochodzi ekologia, ekonomia, żywotność, głownie kwestie ekologi spowodowały że silniki dwusuwowe masz tylko w kosiarkach...
Źródło: volvoforum.pl/viewtopic.php?t=25552



Temat: Powstał silnik 5-suwowy!


To był silnik dwusuwowy... dochodzi ekologia, ekonomia, żywotność, głownie kwestie ekologi spowodowały że silniki dwusuwowe masz tylko w kosiarkach...


To był silnik JEDNOSUWOWY (jeden zapłon na jeden obrót wału korbowego), zasada napełniania i opróżniania cylindra owszem była na podobnej zasadzie jak w silniku dwusuwowym. Pomijając to wszystko nie sądzę że przeważyły względy ekologiczne, gdyz w tamtych czasach o ekologii było jakoś cicho jeszcze.
Źródło: volvoforum.pl/viewtopic.php?t=25552


Temat: Co to jest? ...zabawa...

a nie cylinder? :hmm:

nie, śilnik jedno cylindrowy. czyt. jednosuwowy

Źródło: forum.pclab.pl/index.php?showtopic=264410


Temat: Co to jest? ...zabawa...

nie, śilnik jedno cylindrowy. czyt. jednosuwowy
aha

Ektor, help! :E
Ten post był edytowany przez maciek-s7 dnia: 15 Czerwiec 2007 - 17:41
Źródło: forum.pclab.pl/index.php?showtopic=264410


Temat: Nowy, rewolucyjny projekt silnika spalinowego !
Powstała hybryda vankla i silnika jednosuwowego :E
Może to być ciekawe.

Źródło: forum.pclab.pl/index.php?showtopic=167633


Temat: Powstał silnik 5-suwowy!
Szkoda że świat "zapomniał" o silniku "Sztelzera" (nie pamiętam jak się pisze to nazwisko). W skrócie silnik jednosuwowy, o bardzo prostej konstrukcji i dodatkowo z możliwoscią zmiany stopnia sprężania. Za dobry był chyba i zaginął w otchłani zapomnienia.
Źródło: volvoforum.pl/viewtopic.php?t=25552


Temat: Agregat prądotwórczy (alternator) 12V (14,4V).
akurat einhell z mojego postu ma silnik jednocylindrowy dwusuwowy :)
a ten jednosuwowy to z tego Twojego NO NAME
Źródło: cb-forum.pl/viewtopic.php?t=6555


Temat: Agregat prądotwórczy (alternator) 12V (14,4V).

akurat einhell z mojego postu ma silnik jednocylindrowy dwusuwowy :)
a ten jednosuwowy to z tego Twojego NO NAME


Już się gubię.....

Jeszcze gdzieś widziałem silnik jednoskokowy....
Źródło: cb-forum.pl/viewtopic.php?t=6555


Temat: V RAJD WETERANÓW SZOS PO ZIEMI MOGILEŃSKIEJ
znalazłam trochę wolnego czasu i postanowiłam naskrobać "krótką" relację, czyli Rajd widziany moimi oczami

PODRÓŻ:
Długo oczekiwany 25 kwiecień nadszedł niestety zbyt szybko Wiele rzeczy nie zdąrzyliśmy poprawić i dopracować a ostatnie godziny upłynęły na nerwowym sprawdzaniu tego wszystkiego, co mogłoby się w trasie popsuć, bo przecież czekało na nas prawie 300km drogi.
O godzinie 13 Syrenka z wolna ruszyła w kierunku Trójmiejskiej obwodnicy, wioząc na pokładzie 2 swoich szcześliwych pasażerów. Na trasie udało nam się spotkać naszych towarzyszy drogi, czyli Tomka w pięknym Fiacie 125p, Pawła i Macieja w uroczej Zastawie 750 i Waldka z żoną w Audi 100. Dalej pojechaliśmy razem dokładnie tak jak planowaliśmy, a nawet trochę szybciej! . Napotkani kierowcy przecierali oczy z niedowierzaniem, widząc nasze relikty z poprzedniej epoki i cały czas dopytywali się na CB o naszą wesołą gromadkę (niestety Syrenka odmówiła współpracy z radyjkiem, pewnie uznała je za zbyt nowoczesny wynalazek). Nasze cudeńka dowiozły nas niemal bezawaryjnie do celu i zmęczone ale też szczęśliwe, zajęły dumnie miejsca wsród innych dinozaurów, których właściciele postanowili odpowiedzieć na odzew Komandora Krisa.

WIECZÓR 25.04:
Gdy nadszedł wieczór i większość naszych pociech odpoczywała już na parkingu, my, ich dumni właściciele, korzystaliśmy z możliwości spotkania starych, dobrych znajomych i poznawania nowych, dzieliliśmy się wrażeniami z podróży, a nawet dyskutowaliśmy na temat wyższości silnika dwusuwowego nad czterosuwem. Padł też ciekawy pomysł budowy silnika jednosuwowego (praca, praca, praca, praca... ) Z niecierpliwością oczekuję na taki prototyp!

DZIEŃ RAJDU:
Po pełnej wrażeń nocy, przywitał nas chłodny poranek. Nie zdołał on jednak ostudzić rozgrzanych emocjami uczestników Rajdu. Niektórzy ostatnie chwile przed startem dopieszczali swoje autka, inni podziwiali swoich konkurentów, jeszcze inni niemal do ostatnich chwil naprawiali niespodziewane usterki. Około godziny 9.30 ruszył pierwszy uczestnik Rajdu, po nim sprawnie ruszały następne załogi, aż wreszcie przyszła kolej na nas. Około godziny 10.44 ruszyła dumna załoga Syrenki 105 z numerem startowym 37. Już na pierwszych zakrętach okazało się, że doświadczenie w rajdach z Itenererami byłoby przydatne. Do wprawy w czytaniu znaków doszliśmy po kilku błędnych zakrętach, ale w końcu udało się. Syrenka żwawo pokonywała leśne dziury i szutrowe nawierzchnie. Nic sobie nie robiła z pękniętego pióra resoru ani z tumanów kurzu, które zagościły na jej niedawno lśniącej masce. Do dłuższego postoju zmusiły ją dopiero problemy z dopływem paliwa. Chwila nerwów, obserwacje i próba naprawy. Z pomocą kolegów daliśmy radę (tu wielkie podziękowania dla Jasia z Kwidzyna i Stefana z Koła). Sporo opóźnieni ruszamy w dalszą trasę, bo najważniejsza była dobra zabawa i świetne towarzystwo, a tego nie brakowało! Nasza Syrenka, chociaż kontuzjowana, doskonale przejechała próbę sportową, a nasza ekipa dzielnie pokonywała kolejne zadania. Ciekawe konkurencje podczas Rajdu, piękne krajobrazy i pomysłowy odcinek pieszy dostarczył nam więcej satysfakcji, niż można się było spodziewać. Zmęczeni, ale bardzo szczęśliwi, ukończyliśmy Rajd przed godziną 18. Było super!

WIECZORNE OGNISKO:
Około godziny 20, kiedy większość zabytków stała się spowrotem lżejsza, pozbawiona kilogramów kurzu przyklejonych podczas około 100 kilometrowej wycieczki po Ziemi Mogileńskiej, ich właściciele mogli wygodnie zasiąść wokół ogniska i swobodnie się integrować. Niestrudzeni uczestnicy Rajdu rozmawiali do późnych godzin nocnych, od czas do czasu posilając się pyszną, pieczoną w ognisku kiełbaską.

NIEDZIELNY POKAZ I POWRÓT:
Przygotowane do pokazu elegancji samochody i ich właściciele od rana krążyły po naszej bazie w Bielicach, skąd należało wyruszyć w kierunku stadionu w Mogilnie. Około godziny 11 stadion zaczął się zapełniać nie tylko zaytkowymi wehikułami, ale także ich dziwacznie poprzebieranymi właścicielami. Patrząc na ten wyjątkowy heppening można było odnieść wrażenie, że nagle cofnął się czas: pomiędzy starodawnymi samochodami spacerowali ludzie, poprzebierani w stylowe ciuchy rodem z lat 60-tych i 70-tych, tu i ówdzie czytano "Głos Wybrzeża", a na skraju stadionu wesoło kręciły się kolorowe wiatraczki - symbol odpustów i jarmarków z moich dziecięcych lat. Licznie przybyli widzowie wesoło spacerowali po stadionie, podziwiając nasze wygrzewające się w słońcu perełki.
Całą impreza była wyjątkowa! Gratuluję organizatorom Rajdu i zarazem dziękuję za ich poświęcenie i trud, jaki włożyli w całą organizację! Cieszę się ogromnie, że mogłam tam być i poznać wielu wspaniałych ludzi oraz spotkać starych przyjaciół! Z przykrością muszę powiedzieć, że jednyną rzeczą, która zawiodła mnie podczas całego Zlotu był mój głos, który z powodu zapalenia krtani odmówił współpracy, dlatego nie mogłam się do woli nagadać z uczestnikami, ale mam nadzieję, że wszystko da się nadrobić na kolejnych zlotach!
Pozdrawiam serdecznie wszystkich, którzy dzielili z nami te wpasniałe chwile, oraz tych, którzy nie mieli tyle szczęcia. I do zobaczenia za rok!

ps. tym, którzy dotrwali do końca mojej opowieści polecam zdjęcia!


moje zdjęcia
Źródło: syrena.nekla.pl/forum/viewtopic.php?t=6229


Copyright (c) 2009 Cucinissima | Powered by Wordpress. Fresh News Theme by WooThemes - Premium Wordpress Themes.