naszwki dla strazy

Cucinissima

Temat: mam pomysła
 A nie sądzicie, że lepiej najpierw coś zdziałać, a potem zacząć to


reklamować? Niech każdy z nas uratuje jedno życie, a wtedy kupi sobie
naszywki nawet samego SAR'u. Ale bezsensu jest znakowanie się. To taka
zabawa. Jak co do czego dojdzie i tak nie znamy swoich reakcji. Najpierw
sprawdźmy się w akcji. Potem oznakujmy.


Masz w tym rację, ale z tego co ja tu chociaż czytam to chętnie przyłączają
się do nas Lekarze, ratownicy, strażacy, harcerze. Jak widać ludzie którzy
mają do czynienia z tym prawie zawsze i sami dla siebie organizują kursy i
zakładają organizacje czy wcielają się do  nich.
zadaniem naszej organizacji będzie połączenie wszystkich w jedność (chodzi
tu o zastępy starszoharcerskie  które się w tym specjalizują, małe
organizacje działające w miasteczkach czy w "wioskach". Tu nie chodzi tylko
o fakt założenia czegoś nowego - tu chodzi o udoskonalanie tego co jest i
jednoczenie wszystkich - bo tak na prawdę może i kursy czy szkolenia się
lekko od siebie różnią, ale na każdym chodzi ratowanie życia i PP.

Więc my chcemy jednoczyć i rozbudować to co już jest, a nie biegać po
miastach z naszywką na ramieniu.

micromax


Źródło: topranking.pl/1591/mam,pomysla.php


Temat: Wiejskich rowerzystów
Dnia Wed, 26 Jan 2005 12:24:00 +0100, Rafał 'R4v' Błachnio napisał(a):

Po ostatniej trasie z Gdańska zastanawiałem się, czy nie można by
wprowadzić nakazu noszenia odblaskowych rzeczy na odzieży. Ale rower też
niby musi być oświetlony...


Z własnego doświadczenia powiem, że najlepiej widoczne są te naszywki,
które na spodniach mają strażacy i niektóre służby drogowe.
Rowerzysta jadący w takich gatkach, mruga nogawkami na kilkaset metrów. ;-)
Czerwone diody mrugające są też niezłe, ale nie zawsze...

Źródło: topranking.pl/1744/wiejskich,rowerzystow.php


Temat: PKO S.A. za buractwo
Użytkownik Slawomir Marczynski <sla@arcadia.tuniv.szczecin.plw
wiadomości do grup dyskusyjnych napisał:84v24p$rb@zeus.man.szczecin.pl...
[...]
: Po pierwsze - w bankach pracuja nie `ochroniarze' ale `straznicy'.
: Kompetencje prawne straznikow bankowych sa wystarczajace - maja
: miedzy innymi prawo do uzycia broni palnej. Podobne przypadki sie
: zdarzaly i byly rozstrzygane dosc jednoznacznie.

No tak -- Straż Bankowa. Muszę tylko zwrócić uwagę, czy ci na sali też tak
się nazywają, bo nie jestem pewien, ale chyba mają po prostu naszywki "Falck
Security". Wtedy są ochroniarzami. Ochroniarze w sumie też mają prawo użyć
broni, nie?

Okej, to co taki strażnik może mi zrobić? A co z tymi procesami? O co były,
jak się skończyły?

Pozdro,
Piotrek.


Źródło: topranking.pl/1750/pko,s,a,za,buractwo.php


Temat: SWASTYKA
zgdam się z tobą, takich Che w różnych odmianach (naszywki koszulki) robi się
na pęczki, bez problemu można nabyć koszulki z komunistycznymi emblematami czy
tam jakimiś okultystycznymi (nie znam się na tym za bardzo, chodzi mi o
pentagramy itp) a gdy jacyś goście na rynku w Krakowie sypiąc ziarno dla
gołębi usypali je w kształcie swastyki to od razu straż czy tam policja ich
zwineła, to jest nienormalne, wiele symboli może obrażac wielu ludzi, to może
wydac nakaz ubierania się w "gładką odzież" czy coś w tym stylu

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,28,1630933,1630933,SWASTYKA.html


Temat: Karlica w Straży Miejskiej-145cm.w straży miasta!
Karlica w Straży Miejskiej-145cm.w straży miasta!
Ludzie to już przegięcie pały!
Idę wczoraj po ul Młyńskiej a tam niesamowity widok.
W stronę rynku drepcze trzech pracowników straży miejskiej z Katowic.
Dwóch z nich to mężczyźni po 185/190cm. wzrostu.Z nimi również w mundurze
straży miejskiej spaceruje anorektyczna kobieta o wzroście ok. 145cm.!!!!!!!!!!!!
Ludzie co krok się śmieją ,że straż miejską nie staż na przedszkole i dziecko
zabiera do pracy!
Żałuje , że nie mam aparatu w komórce bo , bym wam pokazał zdjęcie.
Ta blond pokraka sięgała kolegom(może opiekunom) do dołu naszywki , którą
noszą na plecach.
Jak w tym mieście ma być porządek????????
Jak ktoś ją zauważy niech podeśle zdjęcie na forum.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,59,100319948,100319948,Karlica_w_Strazy_Miejskiej_145cm_w_strazy_miasta_.html


Temat: sprawa dla prokuratora, NIK ?
Podzielam twoje zdanie TO JEST OBURZAJĄCE!!!!!!!!!!!!
Swoją drogą czy nie zastanawia Was fakt, że pani komornik nie znalazła
nikogo kto by odpruł naszywki ale znalazła KILKU mężczyzn w sile wieku,
wynajęła samochod ciężarowy, kupiła baniak z benzyną.
Czy to było w czynie społecznym??????????????????????
Po za tym co to za samow
olka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Co na to ochrona środowiska????????
Lasy Państwowe!!!!!!!!!!!!!!
Policja??????
Strażacy?????
Znalazło by się parę artykołow na tą panią!!
Użytkownik LEASELINE <i@leaseline.com.plw wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:384d7@news.vogel.pl...

Dzisiaj tzn. 07.12.1999r. WIADOMOSCI  (TVP1) o godz.19.30 podaly, ze:

W Gryfinie w województwie zachodniopomorskim Urzad Skarbowy spalil w
majestacie prawa ponad 6 tysiecy nowych ubran - zamiast rozdac je
potrzebujacym.

Troszke wiecej mozna znalezc równiez pod adresem:
http://wiadomosci.tvp.


com.pl/kraj/lokalne/rok1999/12/07/podpalka/podpalka.ht

ml
W reportazu wypowiada sie równiez pani komornik, która tlumaczy, ze nie
bylo
nikogo kto móglby odpruc naszywki znanej firmy (te spalone ubrania to byly
podróbki), a taki byl warunek, zeby oddac je potrzebujacym. Jej samej
zajeloby to co najmniej trzy miesiace...
Ja sadze, ze w niejednym domu dziecka uporaliby sie z tym w ciagu jednego
dnia.
Jestem zbulwersowany !!!

Czy ktos "z okolic" prokuratury (chociaz niekoniecznie) móglby mi
odpowiedziec na pytanie: czy jest na to odpowiedni paragraf, czy to tylko
zwykla niegospodarnosc za która urzednicy biora pieniadze.

Pozdrawiam

Jerzy Z.



Źródło: topranking.pl/1855/sprawa,dla,prokuratora,nik.php


Temat: Straż Miejska w Zielonce
na allegro już są do kupienia naszywki Straży Miejskiej Zielonka... "tylko" 11 zł.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,148,86224562,86224562,Straz_Miejska_w_Zielonce.html


Temat: 11 listopada-Święto Niepodległości Polski
Gość portalu: adagio napisał(a):

> Zbliża się dzień Święta Narodowego- odzyskania po 123 latach niepodległości
> Polski. Jestem ciekawy, jaki stosunek mają młodzi ludzie do tego święta.
> Czy przywiązujecie do tego jakąś osobistą patriotyczną wartość?
I czy to Świeto w jakiś osobisty sposób czcicie.

Dobre pytanie. Powiedziałbym nawet, że bardzo dobre. Sam do niedawna byłem
przekonany, że młodzi ludzie mają do świąt narodowych- w przeważającej masie
stosunek , delikatnie mówiąc olewatorski. Jednak w miarę moich obserwacji
musiałem zweryfikować swą ocenę, okazuje się, że nie miałem racji.
Czy to kwestia zmiany podejścia do nauczania Historii w szkołach, czy może
wzrost roli rodziny w kształtowaniu poczucia tożsamości narodowej? Tego nie
wiem. Z rozmów ze znajomymi nauczycielami wynikałoby, że według nich "kiedy?"
jest mniej ważne od "dlaczego?". Jesli tak jest w rzeczywistości - to należy
pochwalić takie podejście. Sam niedawno byłem pod wrażeniem wypowiedzi
młodego "narodowca". Chłopak wygolony na "zero", flejerka, glany i naszywki co
drugie słowo to k..wa - no wypisz wymaluj kawał łobuza. Okazało się że
ten "łobuz" wiedział kim był Daszyński, Dmowski, Piłsudski; o każdym z nich
potrafił powiedzieć parę zdań. Oczywiście, wiele w tym było broszurowej wiedzy,
niektóre z jego poglądów zbliżały się do granic szowinizmu - moim zdaniem widać
jednak było, że chłopak myśli i jest w jakiś sposób zaangażowany emocjonalnie.

Myślę, że gdyby znaleźć czas i sposób zaprezentowania mu wielu faktów z
Historii Polski o których nie wiedział, gdyby pokazać mu związki przyczynowo-
skutkowe - mówiąc ogólnie, gdyby dać mu głębsza wiedzę - jego poziom
świadomości i dumy narodowej byłby znacznie większy.

W latach mojej edukacji szkolnej, nauczyciel historii wymagał uczenia się
ważniejszych dat - nie zrobił jednak nic , aby nauczyć rozumieć co się kryje
pod owymi datami. W domu było wprost przeciwnie - tłumaczyło się Historię
Polski na przypadkach członków rodziny. To była prawda historyczna -
odbrązowiona.
Były i relacje o którymś tam dalekim wujku który przyszedł z armią Hallera,
było o dobrych i złych Niemcach, było też o dobrych i złych Polakach. Były też
relacje o podróżach za chlebem i słowa dziadka, że jaka by ta Polska nie była
ale jednak Polska. Było o biedzie dwudziestolecia miedzywojennego w Polsce i
były wspomnienia o poczuciu dumy, że kiedy dziadka uznano za zdolnego do słuzby
wojskowej. Z jakimi wypiekami na twarzy przysłuchiwałem się barwnym
wspomnieniom dziadka i jego braci. O walkach na Ukrainie w KOPie, o ucieczce
przed strażą graniczną w czasie podróży na saksy do Niemiec.
Proste, nieskomplikowane prawdy, które układały się w całość.
Czasem, gdy zdarza się, że w TV jakiś zapaleniec górnolotnymi słowami określa
przeszłośc Polski jako krainy mlekiem i miodem płynącej, grzmi o potrzebie
podtrzymania wartości narodowych, zagrożeniu niepodległości etc - wyłączam
telewizor.
Nie uznaję potrzeby wypracowania definicji wartości narodowych, nie wierzę w
historię odzianą w brązowe szaty. Nie uznaję za trafne określenia, że nasi
bohaterowie narodowi oddawali swe życie dla Ojczyzny. Oni je po prostu dla tej
Ojczyzny stracili. Mogli uciec, zapomnieć, nabrać rezerwy. Postąpili inaczej, i
tylko to jest dla mnie godne Szacunku. Nie przywódcom lepszym lub gorszym, ale
rzeszom zwyklych, przeciętnych ludzi należy się hołd. Dzięki ich szaremu życiu
i pracy, jesteśmy tu i teraz. Czuję się dumny z tego że tutaj mam swój dom. Ze
mam w pamięci rodzinne wspomnienia o zwyczajności , której po latach należy się
Szacunek.
Drodzy forumowicze.
My Polacy, przyjęliśmy datę 11 Listopada za swe święto narodowe. Dla mnie to
Dzień Pamięci o wszystkich, którzy rozumieli że przychodzi czas, gdy trzeba
własnym wysiłkiem udowodnić swe prawo do istnienia. Że Prawo to nie jest nam
dane na zawsze. Że naród który wspólnie tworzymy, ma swoją kulturę i korzenie
niezgorsze od innych nacji. Że naszym obowiazkiem jest walka o zachowanie tego
prawa dla następnych pokoleń, dzięki którym i po nas zostanie ślad na ziemi

Cieszę się, że Adagio zapodał ten wątek. Co może być lepszym asumptem do
reflekcji nad czymś, co nas łączy pomimo różnic?.
Adagio - dziękuję..
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,55,8981550,8981550,11_listopada_Swieto_Niepodleglosci_Polski.html


Temat: " NA RATUNEK " - FUNDACJA SMIERCI
" NA RATUNEK " - FUNDACJA SMIERCI
www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1571203.html


"Łódzka policja współpracuje z "łowcami skór"


Łódzka policja współpracuje z fundacją, którą kieruje jeden z głównych
bohaterów afery w łódzkim pogotowiu. - Nie możemy przekreślać pożytecznej
akcji tylko dlatego, że ktoś z fundacji ma prokuratorskie zarzuty. Jeśli jest
winien, zostanie ukarany przez sąd - tłumaczy Mirosław Micor, rzecznik
łódzkiej policji.

O współpracy policji z fundacją "Na ratunek" powiadomili nas lekarze z
łódzkiego pogotowia. W ostatnich kilkunastu dniach wielokrotnie widzieli na
miejscach wypadków nastolatków w czerwonych strojach, takich, jakie noszą
sanitariusze. Mieli naszywki z dużym napisem "ratownik" i identyfikatory, na
których oprócz ich danych była informacja: ratownik przedmedyczny. Na
interwencje przyjeżdżali z policjantami z łódzkiej drogówki.

Z kim jeszcze?

- W czerwcu fundacja zwróciła się do nas z prośbą o szkolenie ich
wolontariuszy - mówi Mirosław Micor, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w
Łodzi. - Chodziło głównie o pokazanie im, jak należy zachować się w miejscach
wypadku.

W piśmie do policji fundacja napisała, że współpracuje już z łódzkim
pogotowiem i strażą pożarną. Policja nie sprawdziła, czy to prawda. - Nie
interesowało nas to - mówi Micor. Sprawdziliśmy, że zarówno pogotowie, jak i
straż odżegnują się od współpracy z fundacją. - Skorzystaliśmy kilkakrotnie z
ich usług, bo byli bardzo tani - mówi Ignacy Baumberg, koordynator ds.
ratownictwa medycznego łódzkiej Państwowej Straży Pożarnej. - Współpracę
przerwaliśmy, bo jakość tych usług odpowiadała cenie.

Bogusław Tyka, szef łódzkiego pogotowia: - Rozwiązałem umowę o współpracy,
którą podpisał z fundacją poprzedni dyrektor. Usunąłem ich też z lokalu,
który zajmowali w budynku pogotowia. Fundacja "Na ratunek" prowadzi
działalność, która jest konkurencyjna w stosunku do naszej. Nie jestem
lekarzem, więc nie będę komentował ich przygotowania i umiejętności
medycznych. Były jednak przypadki, gdy zgłaszali się np. do zabezpieczania
medycznego imprez, a później, gdy coś się stało, organizatorzy wzywali
pogotowie.

Tyka wyrzucił z pracy w pogotowiu szefa fundacji Tomasza S., jednego z
głównych podejrzanych w aferze "łowców skór".

Pytamy Micora, czy nie przeszkadza mu, że szef fundacji, z którą współpracuje
komenda miejska, jest podejrzany o "handel skórami". - Nie możemy przekreślać
pożytecznej akcji tylko dlatego, że ktoś z fundacji ma prokuratorskie
zarzuty. Jeśli jest winien, zostanie ukarany przez sąd - twierdzi rzecznik.

Fundacja - związek - firma transportowa

Prof. Wojciech Gaszyński, konsultant krajowy ds. anestezjologii i intensywnej
terapii, mówi, że choć sama idea ratownictwa jest chwalebna, trzeba uważać,
by jej nie zniszczyć. Na przykład poprzez źle przygotowane działania osób,
które nie mają odpowiednich kwalifikacji. - Tomasz S. wykazuje olbrzymią
aktywność na wielu płaszczyznach, m.in. szkoleniowej, medycznej. Mam obawy,
czy on oraz osoby, które z nim współpracują, mają w tych dziedzinach
odpowiednie umiejętności.

W kwietniu ujawniliśmy, że Fundacja "Na ratunek" prowadzi w łódzkich szkołach
szkolenia z ratownictwa przedmedycznego i udzielania pierwszej pomocy.
Ponieważ fundacja nie prowadzi działalności gospodarczej, rachunki wypisywano
na firmę należącą do szefa regionu Krajowego Związku Zawodowego Pracowników
Ratownictwa Medycznego. Spółka nie miała nic wspólnego z ratownictwem i
zajmowała się - według wpisu w rejestrze łódzkiego wydziału handlu - m.in.
transportem i handlem materiałami budowlanymi.

W fundacji, związku i prywatnej firmie przewijają się te same osoby. W kadrze
szkoleniowej fundacji były co najmniej dwie osoby, które mają zarzuty "handlu
skórami" (brat Tomasza S., szef łódzkiego oddziału związku, oraz jeden z
lekarzy).

- To przerażające, że dyletanci uczą najważniejszych czynności mających
ratować życie. Nie mówiąc już o wydźwięku etycznym, to przecież bohaterowie
nekroafery, którą bada prokuratura - komentował dr Janusz Morawski,
wicedyrektor do spraw medycznych łódzkiego pogotowia.

Po ujawnieniu sprawy przez "Gazetę" kilkanaście szkół zrezygnowało z usług
fundacji, a wiceprezydent Łodzi nakazał "rozważniejsze dobieranie
organizacji, które będą szkolić nauczycieli".


radca

ps: "NA RATUNEK " ? - czy moze " RATUJ SIE KTO MORZE PRZED NIMI " ?
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,28,6962949,6962949,_NA_RATUNEK_FUNDACJA_SMIERCI.html


Copyright (c) 2009 Cucinissima | Powered by Wordpress. Fresh News Theme by WooThemes - Premium Wordpress Themes.